Przychodzą na urodziny dzieci. Jak je zająć, aby się nie nudziły i dobrze się bawiły? Dzieci raczej chcą ciągle coś robić, jedna zabawa nie może trwać zbyt długo.
Czasami warto sobie przypomnieć zabawy z dawnych lat: są one proste i zarazem miłe dla dzieci niemal w każdym wieku, dla dwulatków jak i dla siedmiolatków.
Jedną z takich zabaw jest zabawa w „baloniku nasz malutki”. Jest to zabawa, podczas której dzieci robią koło, chwytają się za ręce. Mówią wierszyk:
baloniku nasz malutki
rośnij duży, okrąglutki
balon rośnie, że aż strach
przerwał miarę, no i trach.
Podczas tego wierszyka, koło coraz bardziej rozszerza się, aby na końcu „przerwać się” – czyli dzieci już nie trzymają się nawzajem za ręce, ale przewracają się na ziemię, tam, gdzie kto stoi.
Ta zabawa jednak wymaga tego, aby w okolicy było bezpiecznie, nikt nie wszedł na dzieci z ciepłym napojem czy potrawą, nie może nic ostrego być w okolicy, w której poprzewracają się dzieci.
Inna zabawą może być zabawa w chowanego, czy w ciepło zimno.
Dzieci mogą też budować z klocków różne przedmioty, lepić z plasteliny czy modeliny a także bawić się piłką, jeśli moga wyjść na świeże powietrze.